Podsumowanie 6. Lubońskiego Biegu Niepodległości

Witam serdecznie,

rzadko oficjalnie zabieram głos, ale wydaje mi się że nadszedł  odpowiedni czas na słowo od Dyrektora Biegu :)

Na początku gratuluję wszystkim uczestnikom 6. edycji biegu. To Wy tworzycie atmosferę tego dnia! Wasze pozytywne komentarze to niesamowity zastrzyk motywacji, do dalszej pracy nad rozwojem Lubońskiego Biegu Niepodległości.

Impreza w takiej formie nie była by możliwa bez wsparcia wielu Sponsorów, którym w tym miejscu chciałem ogromnie podziękować!
Jestem wdzięczny wszystkim Wolontariuszom –  za wsparcie i ogrom pracy. Zarówno tym pracującym na hali, strefie mety czy zabezpieczającym  trasę. Jesteście wielcy. Bez Was nie udało by się przeprowadzić  tych zawodów Jeszcze raz wielkie brawa!
Dziękuję też kibicom, zarówno tym zgromadzonym w strefach kibica jak i na innych miejscach na całej trasie!
Wszystkim służbom- czuwającym nad bezpieczeństwem uczestników tego dnia- przesyłam słowa uznania za kapitalne wykonanie powierzonych zadań.

Na koniec wyrazy wdzięczności dla Mojej rodziny i przyjaciół.
Udało się stworzyć świetnie rozumiejącą się drużynę działającą w myśl zasady – jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.  Miło mi być szefem takiego zespołu.

Postaram się też w miarę  krótko odpowiedzieć na często przewijające  się pytania dotyczące limitu uczestników Lubońskiego Biegu Niepodległości.

Zagadnienie frekwencji  wg Mnie jako organizatora biegu można rozpatrywać na dwóch płaszczyznach:
1.INFRASTRUKTURY- czyli bazy jaką dysponujemy.
Szerokość ulic, wielkość parkingu, hala, zaplecze sanitarne ( łazienki, toalety ) inne czynniki w mojej ocenie są optymalne do organizacji imprezy w maksymalnej ilości 1500 uczestników. Czwarta i piąta edycja biegu pokazała że stać Nas na to bez strat w innych aspektach organizacyjnych. Granica tu jest bardzo delikatna – NIE będziemy ryzykować i robić imprezy na 2 czy 3 tysiące osób.
2. AMBICJI ORGANIZATORA-  mam tu na myśli to jakie miejsce zajmuje frekwencja w hierarchii celów organizatora.  Może zaskoczę Państwa, ale dla mnie ona nigdy nie była celem nr 1. Oczywiście im więcej uśmiechniętych osób na mecie tym lepiej-, ale mierzmy siły na zamiary.
Spadek frekwencji w porównaniu z poprzednimi edycjami przyjmuję z pokorą i wyzwaniem do wytężonej pracy na przyszły rok.
Podobnie, najzwyczajniej w świecie,  nie interesuje Nas wyścig o miano największego biegu  w okolicy. Uważam, że tego dnia organizatorzy  powinni skupiać się na wykonaniu swojego zadania , a rywalizacja o nic nie znaczące tytuły „największego biegu” wg mnie nie prowadzi do niczego dobrego.
Super, że ludzie tego dnia chcąc zamanifestować swój patriotyzm, niezależnie od miejsca . Naszym celem jest zapewnienie im optymalnych warunków do tego.
Do zobaczenia za 364 dni, o 11:11 na ulicy Wojska Polskiego na starcie 7 edycji Lubońskiego Biegu Niepodległości!!!

Ps. Pozdrawiam i gratuluję  organizatorom 7. edycji zaprzyjaźnionego Biegu Niepodległości w Obornikach. Tak trzymać :)

Z wyrazami szacunku

Adam Chudzicki
Dyrektor Luboński Bieg Niepodległości

← Wróć do aktualności